Categories Artykuły

Profil na Linkedin. Strategia i komunikacja

Z takim pytaniem spotykam się dość często w trakcie konsultacji. Zarówno, gdy wykonuję komuś CV, jak i w przypadku kwestii dotyczących marketingu na Linkedin. I są to pytania jak najbardziej naturalne, gdy ktoś zaczyna swoją przygodę z tym portalem biznesowym. Jak również, gdy ktoś zamierza osiągnąć poprzez Linkedin jakiś cel, a do tej pory tego nie robił, choć konto posiada tam już od dawna. Jeśli Twoim celem jest poszukiwanie pracy, to wtedy automatycznie Twój profil na Linkedin powinien stać się Twoim CV, a właściwie Twój profil to CV powinien zawierać w sobie. Bo samych elementów składowych jest tam nieco więcej.

Gdy mowa o profilu prywatnym (*jest jeszcze profil firmowy, mający inną strukturę i przeznaczenie) cała zabawa zaczyna się właśnie od kreowania swojego Curriculum Vitae. Każdy element ma swoje przeznaczenie, funkcjonalność, każdy element jest przydatny i do czego służy. A im więcej elementów dobrze i ciekawie uzupełnisz, tym finalny odbiór profilu będzie lepszy. W pierwszej kolejności zetkniesz się z możliwością uzupełnienia treści personalnych i podstawowych jak imię i nazwisko, nagłówek pod imieniem i nazwiskiem (*może to być funkcja służbowa albo slogan), zdjęcie tła, zdjęcie awataru (*czyli Twoje zdjęcie), część „informacje o mnie”, lokalizacja, informacje kontaktowe (adres e-mail, adresy URL, telefon).

Następnie będziesz mógł dodać różne elementy / rubryki do swojego profilu klikając w guzik „dodaj część profilu”, lub przewijając w dół i uzupełniając te sekcje. Zobaczysz wtedy takie elementy jak wykształcenie, stanowisko, usługi, przerwa w karierze, dodaj umiejętności, polecane, dodatkowe (wolontariat, publikacje, patenty, wyróżnienia i nagrody, wyniki testów, języki, organizacje, akcje). To wszystko możesz dodać, lub nie, w zależności od potrzeb. Na profilu jest także sekcja „polecenia”, są to rekomendacje, ale ich sam sobie dodać nie możesz, to może zrobić jedynie inny użytkownik portalu Linkedin, którego o to poprosisz. Sekcję zainteresowania z kolei dodajesz poprzez dodawanie do obserwowanych innych profili jak top voices, firmy, grupy, biuletyny, uczelnie. Gdy będziesz dodawał sekcję umiejętności… i następnie po kolei swoje umiejętności w tej sekcji, to rób to rozważnie, stosując nazwy umiejętności występujące w Twoim świecie zawodowym. Gdy już je dodasz, wtedy inni użytkownicy będą mogli dawać Ci potwierdzenia Twoich umiejętności, o ile będą Twoim kontaktem na Linkedin.

Jak na początek brzmi to zawile prawda?
Nie przejmuje się tym, opanujesz to wszystko w 20 minut. I jak widzisz Twój profil na Linkedin staje się w pewien sposób interaktywny, więc nie jest on jedynie Twoim CV. Emocje w CV budzi temat zdjęcia profilowego. Jedni są za tym, by je dodawać, inni są przeciwni, każdy ma swoje argumenty. Natomiast jeśli chodzi o profil na Linkedin, tu raczej jest więcej argumentów za tym, by to zdjęcie jednak dodać i by było ono sensowne. CV to dokument aplikacyjny, z kolei profil na Linkedin choć może zawierać CV w sobie, to jest także profilem w social medium. A profile bez zdjęcia twarzy na Linkedin (i nie tylko na Linkedin) są traktowane jako mało wiarygodne. I z tym w odróżnieniu od zwykłego Curriculum Vitae raczej nie da się dyskutować. Samo CV na swoim profilu tworzysz tak jak tradycyjne CV stosując chronologię odwróconą i wypisując firmy, stanowiska i zakres obowiązków wraz z datami.

Zdecydowanie… nie tylko. To platforma na której obecny jest biznes i wszystko co ma z tym związek. Tak, polityka też. Nie jest prawdą, że portal Linkedin jest tylko dla rekruterów. Choć sprawy związane z rekrutacją stanowią dużą część krajobrazu na tej niebieskiej planecie. Twoja forma aktywności w tym miejscu zależy od celu lub celów jakie chcesz osiągnąć. A te cele mogą być różne. Poza szukaniem pracy lub kandydatów do pracy może to być publicystyka, aktywność misyjna lub społeczna, promocja i reklama, rozrywka, budowanie każdego rodzaju marki, w tym marki firmy, marki pracodawcy, marki produktu, marki osobistej. Oczywiście jest to również przestrzeń, gdzie jest obecna sprzedaż towarów i usług. Jednak prosta i nachalna sprzedaż nie jest na Linkedin dobrze odbierana, jest to portal na którym raczej sprzedaje się poprzez budowanie relacji, także poprzez networking. Bardzo pomocne może okazać się stworzenie skutecznej strategii marketingowej lub opracowanie planu działania dostosowanego do platformy LinkedIn.

społeczność linkedin

Jeśli celem Twojej aktywności na Linkedin nie jest szukanie pracy lub rekrutacja pracowników. To może nim być na przykład sprzedaż. Wtedy Twoja aktywność będzie potrzebowała dobrego marketingu ukierunkowanego sprzedażowo. W celu zwiększania widoczności i docierania do person docelowych. Więc odpowiednia strategia marketingowa na pewno się przyda. Bez niej może zdarzyć się tak, że będziesz błądził we mgle. Na Linkedin możesz publikować posty, artykuły, materiały video, wydarzenia. Jako użytkownik Linkedin możesz też tworzyć profile firmowe, a także grupy. Również ankiety, które to wartość ankietowania mają raczej anegdotyczną, ale potrafią dość sprawnie generować zaangażowanie użytkowników.

I słowo „zaangażowanie” jest tu niezwykle istotne, bo od tego w jaki sposób, w jakiej formie, jak często i w jakiej formule będziesz publikował, od tego będą zależały Twoje zasięgi, Twoja widoczność i social engagement. To wszystko wzrasta właśnie dzięki zaangażowaniu, takie perpetuum mobile. Tutaj Linkedin nie różni się mocno od innych social mediów. Natomiast są różnice związane z odbiorem treści i zależą one od tego co publikujesz. Czyli nie zawsze to co na Facebook-u, Instagramie, czy Tik Toku przyciągnie uwagę też na Linkedin. Sam prospecting sprzedażowy jest tworzeniem sposobności do sprzedaży, torowaniem drogi, by zachęcić klienta do kupna. Nie atakuj ofertą na ślepo użytkowników portalu, szczególnie nie rób tego w pierwszej wiadomości, gdy ktoś ledwo co przyjął Cię do kontaktów. Wiedz, że na Linkedin akwizytorzy nie są mile widziani i szybko przez takie spamowanie możesz zostać zablokowany. Wiadomo, w prospectingu możesz iść na jakość, lub na ilość. To jaką drogę wybierzesz, to już Twoje ryzyko i Twoja odpowiedzialność. Dlatego portal Linkedin moim zdaniem jest raczej dla wytrawnych handlowców. Osoby słabo przygotowane do sprzedaży na tym portalu raczej sukcesu nie odniosą.

Tutaj wybór tematów i form jest naprawdę duży. Wiele osób eksperymentuje. Bądź aktywnym użytkownikiem. Moim zdaniem warto postawić też na oryginalność, nie kopiuj stylu innych osób. Niestety niektórzy „trenerzy Linkedin” uczą swoich klientów budujących swoje marki osobiste rozpoznawalnych i powtarzalnych form, ale nie uczą ich tworzenia dobrego jakościowo content marketingu. Stąd wspomniana jakość samych treści bywa różna, a widoczność i oglądalność dość często jest sztucznie napędzana. I te niuanse osoby obyte w treściach widzą od razu. Co do planu mediowego, na pewno szczególnie w początkowej fazie lepiej jest publikować częściej. Są osoby publikujące codziennie, są osoby publikujące 2..3 razy w tygodniu. Jedni wolą rano, inni późnym popołudniem. Z doświadczenia wiem, że social mediowe nawyki ludzi nieco zmieniły się w ciągu ostatnich lat i nierzadko można wygenerować duży zasięg również w weekend lub o porach uznawanych kiedyś za pory „złe do publikacji”. Ale jeśli chcesz trzymać się starej bezpiecznej szkoły, to publikuj najlepiej w dni robocze przed południem lub wczesnym wieczorem. Publikowanie w nocy lub o bardzo późnych porach odpuść sobie, to nie ma sensu. Sensu nie ma też publikowanie kilka razy dziennie.

Ciekawostką na którą warto zwrócić uwagę jest też to, że zasięgi są większe, gdy publikuje się z profili prywatnych. Publikowanie z profili firmowych jest trudniejszym wyzwaniem marketingowym, często nie przynoszącym oczekiwanych rezultatów. Warto też wspomnieć o komentowaniu publikacji innych osób. Komentarze zwiększają nie tylko widoczność treści osoby publikującej, ale także i Twoją widoczność, w ten sposób budujesz też relacje i rozpoznawalność. W social mediach wszystko jest systemem naczyń połączonych. Chyba, że Twój komentarz komuś nie spodoba się, wtedy dochodzi do polaryzacji odbiorców, czasami konfliktu. To z reguły dodatkowo potęguje interakcje i może wytworzyć swoiste forum, a nawet efekt kuli śnieżnej. No i na koniec rzecz podstawowa i kluczowa, mianowicie sieć kontaktów. Bez niej zdziałasz niewiele jako publicysta, czy marketer. Ilość kontaktów, ale także jakość tych kontaktów będzie miała bardzo istotne znaczenie dla Twojej widoczności i zasięgów. Do tego im więcej będziesz mieć kontaktów często aktywnych na portalu, tym większe szanse, że ktoś Twoje treści obdarzy reakcją i komentarzem, a to z kolei jest istotne również dla algorytmu. Aha… wiedz też, że na Linkedin są dwie formy publikowania treści pisanej, mianowicie posty jako posty, które z reguły generują większy zasięg, lecz mają krótszą „żywotność”. Oraz artykuły, które z reguły generują mniejszy zasięg, ale mają dłuższą żywotność. Artykuły są tak jakby oddzielną przestrzenią wpisów, czymś na wzór prywatnego bloga, choć oczywiście informacja o ich publikacji pojawia się także na głównym wall-u.

Na portalu Linkedin funkcjonuje wielu ciekawych ekspertów z różnych dziedzin i pełniących różne role. Wśród nich znajdują się interim managerowie, konsultanci, audytorzy, szkoleniowcy, freelancerzy, headhunterzy, politycy, dziennikarze, wykładowcy uniwersyteccy, CEO twórcy dużych biznesów. Nierzadko jedna z tych osób pełni wiele funkcji w wielu przestrzeniach. Nie trzeba specjalnie tłumaczyć, że dla tych osób budowanie marki osobistej na portalu Linkedin jest szczególnie ważne. Jednakże będąc na świeczniku te osoby są bardziej podatne na krytykę i ataki, co jest nieuniknione w środowisku online. W związku z tym zarządzanie wizerunkiem osobistym na Linkedin staje się bardziej wymagające. Aktywność ekspercka determinuje do regularnej obecności i dostarczania wartościowych treści, również do umiejętności radzenia sobie z negatywnymi komentarzami i trollingiem. Dlatego też dla tych osób niezbędne jest budowanie autentycznego, profesjonalnego i wartościowego wizerunku osobistego, który przyciąga uwagę i buduje zaufanie społeczności. Wartość dodana jaką generują poprzez swoją działalność zawodową, oraz zaangażowanie w dyskusje na tematy związane z ich dziedziną bywa bardzo istotnym czynnikiem kreowania ich wizerunku i pozycji w społeczności Linkedin. Gdy brakuje autentyczności lub dochodzi do aberracji wizerunkowych, straty PR-owe dla takich osób są znacznie większe niż dla „zwykłego” użytkownika. A kryzysy wizerunkowe u tych osób są trudniejsze do zażegnania.

Nie jest powiedziane, że musisz obrać tylko jedną ścieżkę na Linkedin. Przykładowo, że Twój profil ma służyć tylko do szukania pracy, albo tylko do sprzedaży usług, czy promocji czegoś. Twoje oddziaływanie na planecie Linkedin może być wielopoziomowe. Trzeba się jednak wtedy liczyć z tym, że nie każdy odbiorca to zrozumie. Część użytkowników jest przyzwyczajona do binarnego odbioru na zasadzie „albo jedno, albo drugie”, nie każdy zrozumie mnogość formuł. Co nie zmienia faktu, że jest to możliwe i przy sprawnym operowaniu na treściach może przynieść dobre rezultaty na więcej niż jednej płaszczyźnie. Z kolei zmienność formuł może wzbudzić zainteresowanie większej ilości bardziej różnorodnych osób, bo dzięki temu Twój profil i jego aktywność nie będą nudne w odbiorze. Przykładowo mimo, że to portal biznesowy, to często dużą popularnością cieszą się posty humorystyczne, w tym memy. Podobnie wpisy refleksyjne poruszające zagadnienia społeczne, artystyczne, czy po prostu ludzkiej egzystencji. Pamiętaj, nie samą pracą człowiek żyje, a Twój produkt, czy seria Twoich sukcesów niekoniecznie u każdego spowoduje z automatu podziw i zainteresowanie. Próżność z reguły nie jest dobrze odbierana. Jeśli będziesz tym ludzi przesadnie męczył, to przestaną się Tobą interesować. I będą mieli rację, bo nie w ten sposób buduje się autentyczne relacje.
A o takie właśnie relacje Ci chodzi prawda?…

Temat jest obszerny.
Zbyt obszerny na jeden artykuł.
Dlatego zapraszam do wpisów uzupełniających tematykę.

LINK:
https://dobryhr.eu/marka-osobista-strategia-i-fundamenty/

LINK:
https://dobryhr.eu/jak-napisac-dobre-cv-nie-badz-leszczem-badz-szczupakiem/

Wszystkiego dobrego

Autor: Jakub Iciaszek
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wesprzyj autora poprzez patronat.

patronite.pl/dobryHR

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ