Jakub Iciaszek Blog & Website

nie wszystko zależy od CV

Nie wszystko zależy od CV. Poradnik. Bądź wolnym człowiekiem

Witam Was kochani.

Co jakiś czas jak bumerang wraca temat ciągłego dostosowywania CV pod ogłoszenia o pracę. Tak wiem, to było już wałkowane po stokroć. Ale temat wraca nie dlatego, że jest jakoś specjalnie istotny, ale dlatego, że jest czymś jak “FMCG”, szybko-tematem codziennego użytku dla kandydatów, rekruterów i doradców zawodowych. Temat jest też oczywiście używany do wywierania wpływu sprzedażowego w social mediach na usługi z zakresu doradztwa kariery.

Tymczasem dobrze zrobione CV nie wymaga ciągłego dostosowywania go pod każde kolejne ogłoszenie. Można go używać wiele razy do wielu ofert pracy. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić dwa lub trzy lekko zmodyfikowane CV pod konkretne sektory, czy branże, jeśli poruszasz się w różnych tematach zawodowych. Nie wierz w bajki niektórych doradców, że znalezienie pracy zależy jedynie od CV, bo to jest zwykłe kłamstwo. Co ma wpływ na znalezienie pracy poza wyglądem CV opisałem w innym artykule, tych czynników jest naprawdę sporo, artykuł w linku poniżej, go też przeczytaj, warto:

Link…….

Zatem jeśli CV trzeba ciągle dostosowywać (o ile w ogóle trzeba), to znaczy, że:

a) jest pierwotnie nie do końca poprawnie lub trafnie wykonane
b) Twój doradca zawodowy świadomie lub nieświadomie źle Ci doradza
c) składasz CV na stanowiska, które nie są skierowane do Ciebie jako kandydata
d) nie masz dopasowania finansowego z ofertą
e) bierzesz udział w rekrutacjach, gdzie jest bardzo wielu chętnych na jedno miejsce
f) rekrutuje Ciebie kiepski rekruter, lub bierzesz udział w szablonowym fast foodzie agencyjno-rekrutacyjnym
g) a+b+c+d+e+f

Moje konkluzje?

1. Nie daj zrobić z siebie niewolnika ciągle uzależnionego od doradców kariery. Na wolnym rynku pracy bądź po prostu wolny. Dobry doradca może się przydać. Korzystaj z takich usług jeśli musisz. Sytuację oceniaj racjonalnie. Nie wierz w bajki sprzedażowe. Nie uzależniaj się. Myśl szeroko. Nie daj się zagonić w płaskie myślenie. Procesy na rynku pracy są najczęściej wielowymiarowe.

2. Celuj w to, co jest potencjalnie dla Ciebie, oceniaj racjonalnie na ile to możliwe.

3. Zrób dobre CV zamocowane w jednym, dwóch lub trzech dokumentach aplikacyjnych, jeśli jest to Ci niezbędne zrób wersję w języku polskim i angielskim, jeśli jest Ci to potrzebne w innym języku, zrób CV w takim języku, w jakim istnieje potrzeba.

Jak napisać dobre CV pisałem tu, kolejny tekst, który powinieneś przeczytać:

Link…….

4. Bądź ostrożny w doborze doradców kariery, szczególnie takich, którzy twierdzą, że rzekomo po ich konsultacja rzekomo najlepszych, rzekomo od razu znajdziesz pracę.

To najprawdopodobniej totalny bullshit i ściema. Unikaj też takich, którzy będą Ci mówić, że najwięcej zależy od Twojego nastawienia, bo to też bzdury. Owszem, nastawienie jest ważne, jednak znam ludzi, którzy mieli fatalne nastawienie, a pracę dostawali z zupełnie innych powodów, po prostu potrafili unikatowe rzeczy lub mieli dobre znajomości.

5. Nie wszystko jest zależne od CV. Dobre CV warto mieć i na pewno zdziałasz dobrze napisanym CV więcej, niż kiepsko napisanym CV. Jednak czynników, które wpływają na szukanie jest bardzo wiele. Więc dobrze zrobionym CV zwiększasz swoje szanse. Jednak to samo CV nie każdemu spodoba tak samo mocno. Miej do tego po prostu dystans.

Pamiętaj też, że:

– CV jest jedno. Zmieniać można dokument aplikacyjny, w którym znajduje się CV. Jedno i drugie to nie to samo

– dalej istnieje coś takiego jak list motywacyjny

– jak w każdym zawodzie są dobrzy rzemieślnicy i zwykli naciągacze, z doradcami kariery, czyli z doradcami zawodowymi jest podobnie

– robienie CV jest czasochłonne, czas pracy doradcy kosztuje

– jeśli nie chcesz płacić, jeśli nie masz kogoś, kto Ci to zrobi naucz się i zrób to sam

Ps.

Proste Case Study, coś, co zdarza się bardzo często:
Przykładowo wysyłasz 100 CV na ogłoszenia.
Masz z tego 8 wstępnych zaproszeń (to niezły wynik).
Dobry, bo Twoja konkurencja w wielu zawodach to kilkadziesiąt lub kilkaset zgłoszeń CV na jeden oferowany wakat.
Czyli masz dobre CV, na które reaguje rynek.
Cokolwiek znaczy dobre, bo dla wielu osób to znaczy coś innego.
Z tego 5 interakcji z rekruterem to rekrutacyjny bełkot. Brak kluczowych informacji, brak dalszej interakcji ze strony rekrutera, różne inne rekrutacyjne bzdury (to wszystko symbolizuje znana Wam już Andżelika talent akłyzyszyn hedhónter speszjalist w okularach zerówkach).
Zostają z tego 3 wstępnie trafione interakcje.
Jednak pracy nie dostajesz, bo Twoje oczekiwania finansowe są większe niż budżet firmy na wakat. Ty potrzebujesz 4500 netto na utrzymanie, relokację, przeżycie, cokolwiek.
Firmy oferują 3500 netto. Znalazły 15 osób tańszych od Ciebie. One przechodzą dalej.
Ty odpadasz. Wygrywa tańszy. Twoje dobre CV zadziałało. Ale pracy nie dostałeś.
Nie jest to w tym wypadku wina doradcy, nie jest to też Twoja wina.
To efekt realiów rynkowych, niskich zarobków (akurat w tym przykładzie).

Autor: Jakub Iciaszek
Wszelkie prawa zastrzeżone.