Malbork to nie tylko monumentalny zamek, lecz także symbol narodzin krzyżackiego państwa i bezwzględnego średniowiecznego biznesu, który na zawsze odmienił historię Prus i zdefiniował ją od nowa. Już od czasów III krucjaty Zakon Najświętszej Marii Panny rozwijał się sprawnie i szybko, łącząc religijną misję z polityczną ekspansją i perfekcyjną organizacją. Gdy Krzyżacy pojawili się na ziemi chełmińskiej rozpoczął się proces, który doprowadził do powstania jednego z najpotężniejszych ośrodków militarnych i administracyjnych w Europie. Budowa zamku w Malborku oraz przeniesienie tam stolicy zakonu były przełomowymi etapami w tworzeniu ich niezależnego państwa. To właśnie tutaj narodziła się krzyżacka potęga, której wpływ na historię Polski, Prus i całego regionu pozostaje widoczny do dziś.
Kiedy i jak powstał zakon krzyżacki?
Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie
Orden der Brüder vom Deutschen Haus Sankt Mariens in Jerusalem

Herb Wielkich Mistrzów Zakonu
Początek zakonu to okres III krucjaty i oblężenie Akki w 1190 roku, a dokładnie 19 listopada tegoż roku pańskiego. Zaczęło się od nieformalnego stowarzyszenia mieszczan, które to odnosiło wrażenie, że chorzy i ranni Niemcy jakoś tak mniej dobrze traktowani byli przez Zakon Templariuszy i Joannitów. I się zaczęło. Fryderyk V Szwabski wymusił na członkach złożenie ślubów czystości, powstał zakon. W 1191 roku papież Klemens III oficjalnie zatwierdził jego istnienie. Dzięki Cesarzowi rzymskiemu Henrykowi VI Hohenstauf zakon otrzymuje ziemie i szpitale we Włoszech, zakon też staje się od 1198 roku zakonem rycerskim, a z tym już żartów nie ma. Bo rycerze, to formacja zbrojna. Wielki mistrz zakonu Herman von Salza rozkręca działanie i potęgę zakonu poprzez zaawansowaną dyplomację. Kolejne wyprawy krzyżowe, kolejne przywileje. Kolejne ziemie i posiadłości we Włoszech, Armenii, na Węgrzech, w Czechach. Teatrem działań jest także dalej rejon morza śródziemnego (obecny Liban, Libia, Izrael). Zakon zyskuje potężne wpływy, sławę i bogactwa. Herman von Salza jednak wie, że pewne miejsca i układy są nietrwałe, raczej nie był fanem coachingu i pozytywnych przeczuć. Więc szuka lepszego miejsca i okazji, by stworzyć niezależne państwo zakonne. Okazja, co zabawne tak jakby przychodzi sama już niebawem. I zostanie wykorzystana.
Kiedy powstał zamek w Malborku?
Ordensburg Marienburg, czyli zamek w Malborku, to imponujący zabytek architektoniczny zbudowany z cegły, którego budowa rozpoczęła się etapami od 1280 roku, choć już w 1274 roku wzniesiono zamek komturski. W 1309 roku wielki mistrz zakonu krzyżackiego Siegfried von Feuchtwangen podjął decyzję o przeniesieniu stolicy zakonu z Wenecji do Malborka, nad malowniczą rzekę Nogat. Od tego momentu Marienburg stał się główną siedzibą Krzyżaków oraz stolicą wielkich mistrzów Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie, z łaciny Ordo fratrum domus hospitalis Sanctae Mariae Teutonicorum in Jerusalem, w skrócie OT. Dewiza zakonu „Helfen, Heilen und Wehren”, czyli „pomagać, leczyć, bronić”, odzwierciedlała jego pierwotną misję i nadrzędny cel działania. Choć jak się później okazało ich dewizą był również biznes i pomnażanie majątku.

Skąd w Prusach wzięli się Krzyżacy?
To nie tylko zasługa Konrada, z podszeptu Jadwigi.
Pewni polscy książęta w tym Konrad I Mazowiecki, Mściwój I, Leszek Biały i Henryk Brodaty prowadzą siłową chrystianizację na terenach Prus, ale sobie niezbyt dobrze radzą, choć delikatni nie są. W 1226 roku Konrad Mazowiecki za „namową” Jadwigi Śląskiej (brat Jadwigi – Ekbert, był biskupem Bambergu i bliskim przyjacielem wielkiego mistrza krzyżackiego Hermanna von Salzy) zaprasza zakon na ziemię chełmińską i ziemię michałowską. W celu ochrony Mazowsza przed atakami plemion pruskich ze wschodu. Dochodzi do paru grubszych nieporozumień z zakonem, zakonnicy niemieccy przejmują ziemię dobrzyńską, co drażni Konrada, który odbiera im przywileje. Następnie Krzyżacy pozyskują w 1235 roku od cesarza Fryderyka II tak zwaną „Złotą Bullę”, która potwierdza nadanie Krzyżakom ziemi chełmińskiej i michałowskiej. No i od tego momentu zaczyna się ostry teatr zdarzeń, puszka Pandory została otwarta. Powiem tak, przez najbliższe 200 lat lekko już nie będzie. Zakon krzyżacki zaczyna ekspansję na potężną skalę, zaczynają się wojny jedna po drugiej. Zaczynają się też etapami krucjaty w stronę Prus i ich podbój. Krzyżacy w błyskawicznym tempie stawiają fortyfikacje obronne, wiele z nich rozbudowują do zamków.
Toruń, Malbork, Elbląg, Królewiec i inne miasta.
Powstaje Chełmno (Culm, 1233), Toruń (Thorn, 1233), Kwidzyn (Marienwerder, 1233), Malbork (Marienburg, 1276), Elbląg (Elbing, 1237), Królewiec (Königsberg, 1255), Nidzica (Neidenburg, 1381), Iława (Deutsch Eylau, 1305), Ostróda (Osterode, 1329) – i wiele innych miast, warowni, zamków, osad i latyfundiów. W tym taka ciekawostka jak zamek wodny w Świeciu (Schwetz, ok. 1335), jedyny zbudowany taki przez Krzyżaków. Wszystko administracyjnie podzielone na komturie i zarządzane przez komturów oraz prokuratorów. Państwo rozrasta się obszarowo, ekonomicznie, gospodarczo i militarnie. W 1308 roku król polski Władysław Łokietek wzywa na pomoc Krzyżaków w celu odparcia ataku Branderburczyków. Krzyżacy pomocy udzielają, ale Pomorza i Gdańska już nie oddają. Przyznacie, że Łokietek musiał być nieźle zdziwiony. Apetyt Zakonu Najświętszej Maryi Panny nie zna granic i rośnie w miarę kolejnych sukcesów, w tym okresie rozpoczyna się intensywna ekspansja na ziemie litewskie i polskie.
Bitwa pod Grunwaldem i „Belagerung der Marienburg“.
Nie sposób opisać w jednym artykule całej sekwencji wydarzeń, które doprowadziły do powstania i upadku krzyżackiej potęgi, bo to materiał na bardzo obfitą książkę. Chciałem jedynie nakreślić szybki, ogólny rys historyczny dotyczący zamku w Malborku i jego roli w dziejach regionu, bo każdy z tych epizodów mógłby stanowić osobny rozdział. Zakon przez ponad dwa stulecia budował swoją siłę, wpływy i sieć warowni, a Malbork był sercem tego systemu. Punktem kulminacyjnym konfliktu Korony i Litwy z zakonem była oczywiście Bitwa pod Grunwaldem z 15 lipca 1410 roku, w której wojska Władysława Jagiełły odniosły zwycięstwo, a życie stracił wielki mistrz Ulrich von Jungingen. W bitwie pod Grunwaldem zginęło 80 % faktycznych członków zakonu krzyżackiego (rycerzy zakonnych) biorących udział w starciu, poległo 203 z 250 obecnych tam zakonników. Kolejnym aktem tej historii stało się oblężenie Malborka – „Belagerung der Marienburg”. Miasto dowiedziało się o klęsce pod Grunwaldem już następnego dnia, co wywołało szok i niedowierzanie. 18 lipca do twierdzy dotarł Heinrich von Plauen, który przejął dowództwo i został nowym wielkim mistrzem, przygotowując zamek do obrony.
25 lipca, po krótkiej regeneracji wojsk armia polsko‑litewska dotarła pod Malbork i rozpoczęła oblężenie twierdzy. Trwało ono około 56 dni i nie zakończyło się zdobyciem zamku przez siły Korony i Litwy. Obie strony zmagały się z brakiem żywności oraz chorobami żołądkowymi, które skutecznie osłabiały morale i zdolność bojową. Przewlekłe niedożywienie potrafiło wyłączyć z walki nawet najbardziej zahartowanych rycerzy – co pokazuje, że logistyka była równie decydująca, jak sama strategia. W późniejszej relacji Heinrich von Plauen twierdził, że gdyby oblężenie potrwało jeszcze około dwóch tygodni, załoga zamku stanęłaby na granicy całkowitego wyczerpania zapasów. Historycy zwracają uwagę, że Krzyżacy prowadzili wyjątkowo sprawną organizację obrony, co w połączeniu z masywną architekturą zamku znacząco utrudniało działania oblężnicze. Istnieją również teorie sugerujące, że Jagielle nie zależało na przejęciu Malborka za wszelką cenę – czy są prawdziwe, trudno jednoznacznie ocenić. Warto też dodać, że Krzyżacy cieszyli się dużą sympatią papieża, więc definitywne i szybkie zakończenie „sprawy krzyżackiej” przez Jagiełłę mogło się dla Polski skończyć źle – przykładowo Watykan mógł w ramach rewanżu zwołać krucjatę przeciwko Polsce i Litwie.

Struktura administracyjna, rekrutacja, kariera.
Mieli swój ciekawy „must have” względem rekrutacji. Mianowicie rycerzem zakonnym zostać mógł jedynie człek szlachetnie urodzony, w dodatku pochodzenia niemieckiego. Rzadkie były przypadki wstąpienia do grona braci-rycerzy kandydatów pochodzenia nieszlacheckiego, co mogło się odbyć za zgodą wielkiego mistrza. Natomiast kompletnie bez znaczenia były ich wcześniejsze zasługi lub ich brak, lub zasługi moralnie naganne. W odróżnieniu od obecnego polskiego rynku pracy dla Krzyżaków liczył się potencjał i motywacja na tu i teraz, oraz posłuszeństwo. Nie korzystali z usług agencji pracy, i słusznie. Na mocy przywileju papieża Honoriusza III przyjęcie w poczet zakonu chroniło przed odpowiedzialnością karną za popełnione wcześniej czyny. Tym samym niejeden szlachetnie urodzony przestępca mógł stać się w zakonie człowiekiem sukcesu rozpoczynając nowe życie. Zakon także zaopatrywał takiego rycerza w cały sprzęt, czyli zbroję, broń i konia. Urzędników i zarządców rekrutowano w bardzo przemyślany sposób, względem faktycznych kompetencji i umiejętności. Znaczenie miało podobno też wykształcenie, choć wielu braci-rycerzy nie potrafiło nawet czytać. Wykształcenie najlepsze mieli nie bracia-rycerze, a krzyżaccy kapelani, czyli księża. Kapelani wywodzili się z rodzin mieszczańskich i ubogiej szlachty, stali niżej w hierarchii od braci-rycerzy.
Byli też bracia służebni, czyli sarianci. To oni zajmowali się wszelaką ciężką pracą dnia codziennego, na polu bitwy byli często giermkami, lub stanowili piechotę i lekką jazdę. Nie nosili białego płaszcza z czarnym krzyżem, tylko szary płaszcz ze znakiem litery T. W skład zakonu wchodzili też półbracia, dobrodzieje i siostry zakonne pracujące w szpitalach.

Na czele stał wielki mistrz wybierany dożywotnio przez kapitułę generalną. Jego władza była absolutna i dożywotnia. Następny w kolejności był wielki komtur, zastępca wielkiego mistrza, był nim komtur malborski, odpowiedzialny był za gospodarkę i sprawy wewnętrzne. Wielki marszałek zakonu krzyżackiego był ministrem wojny, tę funkcję sprawował komtur królewiecki. Wielkim szpitalnikiem, w tym ministrem dyplomacji był komtur elbląski. Następnie wielki skarbnik finanse, wielki szafarz handel, wielki mincerz stan uzbrojenia i twierdz, poza „wielkimi” były też podobne pomniejsze funkcje. Prokuratoriami, wyszczególnionymi mniejszymi obszarami zarządzali pfleger, czyli prokuratorzy, podlegali oni komturom. Niżej w strukturze społecznej byli wójtowie, mieszczanie, chłopi… a najniżej niewolnicy.
W pierwszych dziesięcioleciach istnienia zakonu krzyżackiego panował w nim specyficzny rycerski egalitaryzm. Pochodzenie kandydata – to, czy wywodził się z bogatej i wpływowej rodziny, czy też z ubogiej szlachty nie miało większego znaczenia. Wstępując do zakonu pozostawiał swoją przeszłość za sobą i nie mógł używać rodowego herbu. I bardzo słusznie, bo obowiązywało jedno wspólne logo, które miało podkreślać pełne zatarcie dawnych tożsamości. O karierze i awansach w hierarchii zakonu decydowały wyłącznie oddanie, spryt i przebojowość. Dziś nazwalibyśmy to wysokimi kompetencjami interpersonalnymi. Świadczy o tym fakt, że spośród pierwszych 36 wielkich mistrzów zakonu krzyżackiego, którzy sprawowali swoje funkcje w latach 1198–1497 jedynie 2 pochodziło z rodów książęcych, 11 wywodziło się z feudalnych rodów obszarniczych, natomiast aż 22 rekrutowało się spośród drobnej szlachty, a 1 miał pochodzenie nieszlacheckie.
Z czasem zatracenie pierwotnej tożsamości postępowało. Na mocy decyzji cesarza Fryderyka II z 1222 roku wszystkie długi kandydata były anulowane w chwili jego wstąpienia do zakonu. Jeszcze dalej poszedł papież Aleksander IV, który w 1258 roku udzielił krzyżackim kapłanom prawa do rozgrzeszania nowych członków zakonu nawet z najcięższych zbrodni, w tym morderstw, rabunków czy podpaleń kościołów. Warunkiem było jednak pełne podporządkowanie się regułom zakonu. Dodatkową zachętą do wstąpienia do zakonu dla młodych rycerzy był przywilej automatycznego pasowania na rycerza w chwili składania ślubów zakonnych, co w świeckim średniowiecznym świecie „korpo-biznesu” było raczej mało realne. Z czasem tych skromnych zakonników tak fantazja poniosła, że kazali nazywać siebie panami pruskimi, no a to z początkową ich skromnością wspólnego zbyt wiele nie miało. Jak to się mówi, woda sodowa odbiła do głowy. Pieniądze i przywileje jak widać nie pomagają ludziom zachować zdrowego dystansu – tak było kiedyś, tak jest i dziś.

Czy państwo zakonne było dobrze zarządzane?
Było zarządzane bardzo dobrze, do czasu. Można powiedzieć, że rycerze zakonnicy byli mistrzami odnośnie zarządzania, jak na swoje czasy. Trafny dobór ludzi do odpowiednich zadań, szybki rozwój, bardzo dobrze rozwinięta administracja, efektywny system fiskalny, doskonała znajomość ówczesnego prawa i dyplomacji. Świetne zarządzanie też w kwestiach związanych z wojskowością, w tym unifikacja uzbrojenia i taktyki. To czyniło z nich bardzo trudnego i nieprzewidywalnego przeciwnika dla Polski i Litwy. Sama ilość miast i grodów jakie budowali w tak krótkim czasie może spokojnie wprawić w osłupienie współczesne firmy budowlane, a polscy developerzy prawdopodobnie by przez Krzyżaków zostali ścięci, powieszeni lub łamani kołem – i słusznie. Była to feudalna militarna korporacja zakonna, o silnie rozbudowanych wpływach w całej ówczesnej Europie. Współczesny termin biznesowy „wrogie przejęcie” był współczesny też dla Krzyżaków.
Jednym z „ciekawych” źródeł dochodów były tak zwane rejzy, czyli wyprawy europejskiego rycerstwa przeciwko poganom, najczęściej przeciwko Litwinom. Była to działalność czysto komercyjna, bo za takie „safari” możni rycerze-goście nierzadko płacili, a Krzyżacy nie dość, że na tym zarabiali, to mieli gratisowo darmową armię – na swój okresowy użytek. Sprytnie co? Lepiej się tego wymyślić nie dało.
Wszystko co dobre kiedyś się kończy, więc i Krzyżacy zaczęli popadać w kryzys. Przyczyniło się do tego wiele rzeczy, klęska pod Grunwaldem, Wojna Trzynastoletnia, utrata zaufania przez mieszczaństwo, korzystanie z kosztownych wojsk najemnych, później sekularyzacja zakonu i marginalizacja jego znaczenia. Bo nic nie trwa wieczne.

Ciekawostki o Krzyżakach i zamku w Malborku.
To warto wiedzieć.
Do 1309 roku Prusami zarządzał mistrz krajowy pruski z siedzibą w Elblągu.
Braci Rycerzy Zakonu Najświętszej Maryi Panny w okresie szczytu w Prusach Zakonnych było ledwie około 500, większość siły militarnej stanowili półbracia, knechtowie, wojsko najemne, rycerze goście z całej Europy (w tym czasami też wojska książąt piastowskich). Chłopstwo i mieszczaństwo miało obowiązek wystawiania wojska, gdy była potrzeba.
Malbork to nie tylko zamek w Malborku. To miasto, które rozwinęło się wokół zamku, które otrzymało dokument lokacyjny datowany na 1286 rok.
Pod Grunwaldem Krzyżaków wspierało 17 różnych nacji lub więcej. Mieli wielu sympatyków, to nie było jedynie starcie typu „Polska-Niemcy” jak mówią obecne mity. To było starcie znacznie szersze.
Po Bitwie pod Grunwaldem, która miała miejsce 15 lipca 1410 roku armia Jagiełły dotarła pod Malbork 25 lipca i rozpoczęło się oblężenie zamku. Które trwało około 56 dni do 19 września. Zamek nie został zdobyty. Muzeum Zamkowe w Malborku corocznie organizuje inscenizację poświęconą temu wydarzeniu. Jest to duża i bardzo ciekawa impreza.
W bitwie pod Grunwaldem zginęło 80 % faktycznych członków zakonu krzyżackiego (rycerzy zakonnych) biorących udział w starciu, poległo 203 z 250 obecnych tam zakonników.
Konrada I Mazowieckiego nie powinno postrzegać się jako tego, który jest jedynym winnym „tego co się stało”. Miał swoje powody, by sprowadzić Krzyżaków, nie tylko on był za tym pomysłem.
Kolonizacja i chrystianizacja Prus i plemion pruskich była wojną totalną, wojną na wyniszczenie, była to wojna religijna, gdzie cel uświęcał środki i wszystkie chwyty były dozwolone. Dodatkowo Krzyżacy organizowali rejzy (krucjaty komercyjne) dla rycerzy gości, był to biznes wojenny.
Rycerze zakonnicy Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie byli zakonem wyznania rzymskokatolickiego. W 1525 roku wielki mistrz Albrecht Hohenzollern przeszedł na luteranizm. Co dodatkowo osłabiło pozycję zakonu.
Krzyżacy po hołdzie pruskim złożonym królowi polskiemu Zygmuntowi Staremu 10 kwietnia 1525 roku zaczęli odchodzić pomału w niepamięć i tracić na znaczeniu. Po sekularyzacji Prusy Zakonne stają się Prusami Książęcymi.
Nazwę „Krzyżacy” stosuje się tylko w Polsce. W innych krajach używa się skróconej nazwy zakon niemiecki.
Zamek w Malborku został sprzedany Kazimierzowi Jagiellończykowi za 190 000 florenów (wartość około 730 średniowiecznych kamienic) w 1457 roku. Przez 315 lat twierdza malborska była zamkiem królewskim.
W 1813 roku Karl Friedrich Schinkel projektuje Krzyż Żelazny, najważniejsze niemieckie odznaczenie wojskowe na wzór krzyża używanego przez Krzyżaków, co potęguje negatywny odbiór tego symbolu przez Polaków.
Na Zamku Wysokim w Malborku 5 czerwca 1902 roku cesarz Wilhelm II wzywa naród niemiecki do przeciwstawienia się Polakom. Symbol Malborka staje się narzędziem propagandy antypolskiej.
W 1940 roku naziści zorganizowali uroczysty powrót do Malborka chorągwi zdobytych przez Jagiełłę pod Grunwaldem.
Zakon krzyżacki nigdy nie został formalnie rozwiązany przez papieży i istnieje do dnia dzisiejszego, obecnie siedzibą wielkiego mistrza jest dom zakonny w Wiedniu przy Singerstraße 7.
23 stycznia 1945 roku Armia Czerwona staje u bram Malborka (Marienburg), podobnie jak i Elbląga (Elbing), zaczyna się oblężenie i ewakuacja 25 000 mieszkańców, miasto zostaje zdewastowane, a zamek w Malborku staje się twierdzą i punktem oporu, zostaje zniszczony w około 60%. Miasta broniło zaledwie 2500 żołnierzy, w końcowej fazie około 1400 żołnierzy. Dochodziło nawet do walk na broń białą. 9 marca pod dowództwem porucznika Treidela zostaje wysadzony most na Nogacie, a obrońcy opuszczają miasto wycofując się do Gdańska. Rosjanie 10 marca 1945 datują jako zdobycie miasta, choć datą oficjalną staje się 17 marzec.
Od 1947 roku zamek stopniowo był odbudowywany. W 1961 roku powstaje Muzeum Zamkowe w Malborku, a w 1997 roku zamek w Malborku zostaje wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.
Zamek w Malborku, jak i sami Krzyżacy są również częścią polskiej historii i kultury. Elementem naszego trudnego dziedzictwa. Bez względu na to, czy to się komuś podoba, czy nie.
Zdjęcia własne z roku pańskiego 2024.
Elbląg i EB. To też przeczytaj.
LINK:
https://dobryhr.eu/czas-na-eb-to-nie-tylko-czas-na-smaczne-piwo/
Autor: Jakub Iciaszek
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Potrzebujesz profesjonalnego CV lub doradztwa kariery?
A może marketingu na Linkedin lub strategii marketingowej?
Masz problemy z rekrutacją pracowników?
Zapoznaj się w takim razie z moją ofertą.
LINK:
Zapraszam do kontaktu.

