Syndrom i mechanizm, którego potrzebuje system.
Kozioł ofiarny to jeden z najstarszych mechanizmów społecznych opisanych w antropologii. Pojawia się w każdej kulturze, w każdym systemie społecznym i w każdej epoce. To nie jest wymysł współczesnej psychologii, ani metafora z podręczników HR. To fundament ludzkich zachowań zbiorowych. Mechanizm który pozwala grupie rozładować napięcie, przenieść odpowiedzialność i przywrócić poczucie porządku. W praktyce oznacza to, że gdy grupa doświadcza chaosu, lęku lub konfliktu, zaczyna szukać winnego. A gdy zaczyna szukać, zawsze znajdzie.
Antropologia opisuje to jako rytuał oczyszczający. W dawnych społecznościach kozioł ofiarny był dosłowny. Wybierano zwierzę lub człowieka, symbolicznie obciążano go winami całej wspólnoty, a następnie wypędzano lub składano w ofierze. Dziś nikt nie wypędza ludzi na pustynię, ale mechanizm działa identycznie. Grupa projektuje swoje frustracje na jedną osobę (lub grupę ludzi) i uznaje ją/ich za źródło problemów. To daje iluzję kontroli. Pozwala uwierzyć, że chaos ma jedno źródło i że można je usunąć.
Mechanizm kozła ofiarnego jest tak silny, bo działa na poziomie emocji, nie logiki. Ludzie nie szukają prawdziwych przyczyn. Szukają kogoś, kto jest wystarczająco słaby, widoczny lub inny, żeby można było na niego przerzucić ciężar. To dlatego kozłem ofiarnym nigdy nie zostaje osoba z największą władzą. Zawsze ktoś, kto nie ma narzędzi żeby się obronić. Mechanizm jest brutalny, ale skuteczny. Daje grupie poczucie ulgi i kontroli.
Efekt kozła ofiarnego w społeczeństwie.
W społeczeństwie mechanizm kozła ofiarnego działa na masową skalę. Widać go w polityce, mediach, debatach publicznych i codziennych rozmowach. Gdy pojawia się kryzys, ludzie natychmiast szukają winnych. Nie przyczyn, nie danych, nie faktów. Winnych. To dlatego w czasie kryzysów gospodarczych rośnie nienawiść wobec mniejszości. To dlatego w czasie pandemii ludzie szukali grup, które można obarczyć odpowiedzialnością. To dlatego w debacie publicznej zawsze znajdzie się ktoś, kto zostanie uznany za źródło problemów.
Mechanizm działa tak samo, jak w dawnych rytuałach. Społeczeństwo projektuje lęk na wybraną grupę. Ta grupa staje się symbolem wszystkiego co złe. Nie dlatego, że faktycznie coś zrobiła, ale dlatego że jest wygodnym celem. Kozioł ofiarny musi być widoczny, ale bezbronny. Musi być inny, ale nie na tyle silny żeby się bronić. To dlatego w historii kozłami ofiarnymi były mniejszości etniczne, religijne, seksualne, albo osoby biedne, chore lub wykluczone. Mechanizm ten jest niebezpieczny, bo daje społeczeństwu fałszywe poczucie rozwiązania problemu. Zamiast analizować system, ludzie eliminują jednostkę. Zamiast szukać przyczyn, szukają winnych. To prowadzi do przemocy, wykluczenia i błędnych decyzji. Społeczeństwo które działa w ten sposób nie rozwiązuje problemów. Ono je maskuje. A maskowanie problemów zawsze kończy się ich eskalacją.
Efekt kozła ofiarnego w pracy.
W pracy mechanizm kozła ofiarnego jest szczególnie widoczny, bo organizacje działają pod presją wyników, terminów i oczekiwań. Gdy pojawia się problem, zespół zaczyna szukać winnego. Często nie przyczyny systemowej, nie błędu w procesie, nie braku zasobów. Winnego. To dlatego w wielu firmach jedna osoba staje się magnesem na wszystkie frustracje. Czasem jest to nowy pracownik. Czasem ktoś cichy. Czasem ktoś, kto nie pasuje do nieformalnych układów. Czasem ktoś, kto po prostu nie ma siły się bronić.
Mechanizm działa szybko. Wystarczy jedna sytuacja w której ktoś zostanie obwiniony. Potem kolejne. A potem już wszystko co złe, zaczyna być przypisywane tej osobie. Zespół czuje ulgę, bo ma kogo wskazać. Menedżer czuje ulgę, bo nie musi analizować procesów. Organizacja czuje ulgę, bo może udawać że problem został rozwiązany. A osoba która została kozłem ofiarnym zaczyna tracić poczucie wartości, energię i motywację. Efekt kozła ofiarnego w pracy jest niszczący, bo prowadzi do wypalenia, rotacji i konfliktów. Zamiast rozwiązywać problemy, organizacja eliminuje ludzi. Zamiast poprawiać procesy, poprawia narrację. Zamiast budować kulturę odpowiedzialności, buduje kulturę strachu. A strach jest najgorszym możliwym fundamentem dla zespołu. Zespół który boi się zostać kozłem ofiarnym nie współpracuje. On walczy o przetrwanie.
Efekt kozła ofiarnego w rodzinie.
W rodzinie mechanizm kozła ofiarnego działa najciszej, ale najboleśniej. Rodzina która nie radzi sobie z napięciem, konfliktami lub emocjami, zaczyna szukać osoby, która przejmie na siebie ciężar. Najczęściej jest to dziecko które jest inne, wrażliwe, trudniejsze, bardziej emocjonalne lub po prostu najmniej chronione. Rodzina projektuje na nie swoje lęki, frustracje i niewyrażone emocje. Dziecko zaczyna wierzyć, że jest problemem. A to niszczy je na lata.
W rodzinach dysfunkcyjnych kozioł ofiarny pełni funkcję stabilizującą. Dzięki niemu rodzice nie muszą konfrontować się z własnymi błędami. Dzięki niemu rodzeństwo może budować fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Dzięki niemu napięcie znajduje ujście. Ale cena jest ogromna. Osoba która zostaje kozłem ofiarnym dorasta z przekonaniem że jest winna, gorsza, niewystarczająca. To przekonanie przenosi się potem na relacje, pracę i całe dorosłe życie. Mechanizm ten jest tak silny, bo działa w ciszy. Nikt nie mówi wprost, że ktoś jest winny. Choć bywa, że dochodzi do sytuacji, gdzie poczuciem winy ofiara jest obarczana też wprost. To dzieje się między słowami, spojrzeniami, reakcjami. Kozioł ofiarny w rodzinie nie ma gdzie uciec. Stąd w perspektywie czasu taka osoba potrafi wycofać się z relacji rodzinnych, okresowo lub na stałe.
Dlaczego tak działają ludzie? Przyczyny.
Mechanizm kozła ofiarnego wynika z kilku głębokich procesów psychologicznych i społecznych. Po pierwsze ludzie nie radzą sobie z chaosem. Gdy pojawia się problem, chcą znaleźć jedno źródło. To daje poczucie kontroli. Po drugie ludzie nie lubią odpowiedzialności zbiorowej. Łatwiej obwinić jedną osobę, niż przyznać, że wszyscy mają udział w problemie. Po trzecie ludzie działają emocjonalnie. Gdy pojawia się lęk, szukają szybkiego rozwiązania. A szybkim rozwiązaniem jest wskazanie winnego.
Mechanizm ten jest też wzmacniany przez kulturę. W wielu środowiskach odpowiedzialność jest karana, a unikanie odpowiedzialności nagradzane (na przykład niektóre korporacje). W takich miejscach kozioł ofiarny jest nie tylko możliwy, ale wręcz potrzebny. Pozwala utrzymać iluzję porządku. Pozwala ukryć błędy systemu. Pozwala zachować twarz. A ludzie wolą zachować twarz, niż zmierzyć się z prawdą. Najważniejsza przyczyna jest jednak inna. Kozioł ofiarny pozwala grupie przetrwać. To mechanizm obronny. Brutalny, ale skuteczny. Problem w tym, że działa kosztem jednostki. A jednostka płaci za to zdrowiem psychicznym, karierą i relacjami.
Wnioski i podsumowanie.
Mechanizm kozła ofiarnego jest stary jak ludzkość. Działa w społeczeństwie, pracy i rodzinie. Działa zawsze wtedy, gdy ludzie nie radzą sobie z napięciem, lękiem lub chaosem. Działa szybko, brutalnie i skutecznie. Ale skuteczność nie oznacza zdrowia. Kozioł ofiarny nie rozwiązuje problemów. On je maskuje. A maskowanie problemów zawsze kończy się ich powrotem. Jeśli chcemy budować zdrowe środowiska, musimy nauczyć się rozpoznawać ten mechanizm. Musimy przestać szukać winnych, a zacząć szukać przyczyn i rozwiązań. Musimy przestać projektować emocje na jednostki, a zacząć analizować system. Musimy przestać udawać, że problem znika, gdy zniknie osoba. Bo problem nie znika. On tylko zmienia twarz.
Efekt Golema. Przeczytaj.
LINK:
https://dobryhr.eu/efekt-golema-i-pigmaliona-rekrutacja-praca-rodzina/
Autor: Jakub Iciaszek
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Potrzebujesz profesjonalnego CV lub doradztwa kariery?
A może marketingu na Linkedin lub strategii marketingowej?
Masz problemy z rekrutacją pracowników?
Zapoznaj się w takim razie z moją ofertą.
LINK:
Zapraszam do kontaktu.

