Categories Artykuły

Case study. Rekrutacje w Polsce. Niska jakość

Cześć.
Na początku września 2022 brałem udział w sześciu rekrutacjach, które były wynikiem zamieszczenia postu z CV na Linkedin i zakomunikowaniu, że szukam pracy na etacie w branży HR oraz w Marketingu.
Oczywiście w swoim życiu brałem udział w bardzo wielu rekrutacjach, natomiast w tym case study skupię się tylko na ostatnich pod kątem jakości rekrutacji i logiki rekrutacji.
Szukanie poprzez portal Linkedin poprzez postowanie jest aktywną formą szukania pracy.
W ogłoszeniu podałem, że oczekiwane zarobki to 5000 netto lub więcej.
Więc kwestia zarobkowa była jasna od początku i niewygórowana.
CV z kolei zawierało jasny zakres obowiązków oraz jasny skill set, choć to jest dostępne też na profilu na Linkedin. Zakomunikowałem też chęć do relokacji z sugestią jednak, że chodzi bardziej o pracę zdalną, choć wszystko zależy od oferty.

Odzew po zamieszczeniu postu na Linkedin z CV był spory, samo CV działa dobrze.
Post miał bardzo wiele pozytywnych komentarzy, wartościowych poleceń, ponad 160 lajków, 9 udostępnień oraz ponad 23 000 wyświetleń.
Jestem za to społeczności Linkedin niezmiernie wdzięczny.
Dziękuję Wam Kochani.

Niestety w kontekście szukania pracy cała moja praca poszła na marne.
Na marne poszło też zaangażowanie osób, które dawały lajki, szery i polecenia.
Warto dodać, że gdybym w najbliższym czasie ponownie wrzucił tego typu post z CV, to ilość reakcji i poleceń będzie mniejsza – tak to niestety działa.
Więc częściowo straciłem też możliwość efektywnego aktywnego szukania pracy na etacie – przynajmniej przez jakiś czas. A czas to pieniądz.
Po jakości rekrutacji da się zauważyć, że rynek pracownika to zwykła bujda na resorach. Da się też dostrzec, że rekrutującym niespecjalnie zależy na tym, żeby w ogóle kogoś zrekrutować.

Zacznę od wątków najlżejszych podejmując coraz cięższe.

1. Rozmowa z właścicielem na stanowisko marketingowe do firmy rodzinnej. Potrzebna daleka relokacja na minimum rok do małego miasteczka. Choć ja uważam, że ta relokacja nie jest w ogóle potrzebna. Na ten moment temat w toku. Brak szczegółów odnośnie zakresu obowiązków i zarobków. Czyli kot w worku. Może kupię kota w worku, a może nie. Temat teoretycznie rozwojowy. Sama rozmowa miła. Rozmówca sympatyczny. Dał czas na zastanowienie się.

2. Przez chwilę byłem rekrutowany na stanowisko HR managera lokalizacja Olsztyn. Odpadłem z prostej przyczyny, nie pokrywałem pełnego obszaru „must have”. I tyle. Po sprawie. Choć w CV było to widać, więc nie wiem po co rekruterka do mnie dzwoniła. Warto czytać CV przed rozmową prawda ??
Po to jest w CV zakres obowiązków, po to jest w CV skill set.
Niestety część rekruterów nie czyta CV lub nie czyta profilu na Linkedin, który jest dostępny.
Nie chce im się.

3. Byłem rekrutowany przez agencję rekrutacyjną na Social Media speca dla ich klienta. Poproszono mnie o wykonanie darmowej pracy domowej. Odmówiłem jej wykonania, ponieważ darmowych prac na starcie rekrutacji nie wykonuję.
Rekrutacja nagle została przerwana z powodu <podobno> zbyt dużej ilości chętnych.
Wina podobno po stronie klienta. Rekruterka była miła, kontakt z rekruterką dobry.
Dobrze, że nie traciłem czasu na tę pracę domową rekrutacyjną.
Zmarnowałbym kilka godzin, a tu nagle rekrutacja byłaby i tak wstrzymana.
Wam też zalecam odpuszczanie sobie zadań rekrutacyjnych, są najczęściej bezsensowne lub jak w tym przypadku mogą być dla Was potencjalną dużą stratą czasu. Czas to pieniądz. Szanujcie się !!!

4. Mejlowo zaoferowano mi stanowisko rekrutera w spółce startupie. Proszono o szybki kontakt. Z szacunku zatem szybko się odezwałem. Lecz Pani z HR już się nie odezwała. Brak kultury biznesowej. Ktoś nalega na szybki kontakt, a potem sam się w ogóle nie odzywa. Typowe polskie haerowe olewactwo.
Tu podam firmę, to IDEAS NCBR i ich koordynator ds. HR.

5. Byłem rekrutowany przez pewną Panią CEO pewnej firmy logistycznej na marketing. W długiej rozmowie wytłumaczyłem wiele rzeczy, sam się niewiele dowiedziałem. Pani miała wysłać mi szersze informacje. Nie wysłała, bo wstrzymała proces. Pani dostała co trzeba na tacy, plus więcej.
Sama w rozmowie przyznała się, że nie rozumie marketingu.
Jednak mimo, że go nie rozumie, to doszła do wniosku, że „to nie to” i że pewne „coś” to jednak może bardziej w przyszłości.
Starałem się wytłumaczyć, że marketing jest jak dom i że buduje się go od podstaw, niestety moje tłumaczenie nic nie pomogło.
Wniosek – rozmów rekrutacyjnych nie powinny przeprowadzać osoby, które nie rozumieją sektora/stanowiska, na które rekrutują. Bo dochodzi do błędu poznawczego.

6. HR manager z działu polityki personalnej rozwoju i rekrutacji z firmy „Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze” zaprasza mnie poprzez Linkedin do rekrutacji na coś chyba do marketingu, dokładnie nie wiem na co, bo nie powiedziano mi. Sam fakt zaproszenia do rekrutacji odbieram pozytywnie.
Interakcja miła i kulturalna, zarówno z managerką jak i później przez drobną chwilę z rekruterką.
Ale co z tego, że interakcja była miła i kulturalna, jak kompletnie bezsensowna.
Rekruter nie potrafił się do mnie dodzwonić przez kilka dni, ani umówić spotkania drogą mejlową. Jak się okazało w tej firmie nie ma procedury umawiania rozmów i uprzedzania o rozmowach – rektuer po prostu dzwoni na ślepo.
To trochę dziwne i obecnie już dość rzadko spotykane.
Któregoś dnia staje się cud, rekruterka w końcu się do mnie dodzwoniła.
Niestety oferta jest w zasadzie żadna. Niczego nie można się dowiedzieć, informacji o zarobkach brak. Dowiaduję się jedynie samych złych informacji, że brak wsparcia przy relokacji, zarobki prawdopodobnie też słabe.
A Warszawa jak wiemy jest do relokacji i życia bardzo kosztowna, a sama firma wydawać by się mogło poważna.  
Czyli komunikacyjny dramat i niedostosowanie oferty jak i samej rekrutacji do współczesnych realiów rynku pracy.
Aż dziw bierze, że taka firma ma aż tak wadliwe procesy rekrutacyjne – tu ogromne pole do audytów dla zewnętrznych konsultantów w celach naprawczych.

Podsumowanie – szybkie wnioski.
1. Jakość rekrutacji jest bardzo słaba często kompletnie nielogiczna
2. Mimo zachowanej kultury brak elementarnego szacunku do kandydata i do jego czasu
3. Rekrutowanie według wadliwych schematów
4. Dopuszczanie do rekrutacji osób niepotrafiących rekrutować
5. Niska jakość komunikacji w rekrutacji
6. Część z rekrutujących nie wie kogo szuka
7. W większości przypadków pozostaje negatwny Candidate Experience i negatywny Employer Branding
8. Niskie zarobki, słabe oferty
9. Próby manipulacji
10. Częsty brak czytania ze zrozumieniem

Znajdziesz w nim szereg profesjonalnych wskazówek.
Z nimi wejdziesz na nowy lepszy poziom rekrutacji.

LINK:
https://dobryhr.eu/dobra-rekrutacja-badz-jak-rys-nie-jak-zajac/

Autor: Jakub Iciaszek
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Wesprzyj autora poprzez patronat.

patronite.pl/dobryHR

UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ